Historia Hospitallerki Naty o pseudonimie „Krylata“

Nata, której pseudonim to „Krylata”, przez osiem lat pracowała jako stewardesa w liniach lotniczych Ukraine International Airlines (UIA).
Mówi, że właśnie z tamtych czasów pochodzi jej odporność na stres. Żartobliwie wpisywała ją nawet do swoich CV.
Jak sama opowiada Nata:
„Kvitochka”, śmieje się i pyta: „Czy jest jakiś zawód, w którym jeszcze nie pracowałaś?”„Pracowałam w księgowości, dziale kadr i jako kucharka na obozie dla dzieci. Ale najdłużej pracowałam jako stewardesa w UIA. Kiedy odchodziłam, byłam już starszą stewardesą.”
„Krylata” dołączyła do Hospitallers latem 2024 roku, choć już od lata 2022 roku była przyjaciółką Hospitallers i aktywną wolontariuszką. Między innymi pomagała w odbudowie kijowskiej bazy.
„Mój pseudonim tak naprawdę nie ma związku z pracą w lotnictwie, ale z tym, że mam skrzydła. Na plecach mam duży tatuaż skrzydeł. Zrobiłam go jeszcze w 2017 roku.”
W czasie swojej służby w Hospitallers „Krylata” odbyła już ponad 20 rotacji. Pracuje na wszystkich etapach ewakuacji, ale najbardziej przydatna czuje się w punktach stabilizacji oraz w pojazdach medycznej ewakuacji, które transportują rannych do szpitali.
„Hospitallers to dla mnie możliwość bycia potrzebną i robienia czegoś wielkiego. Najbardziej lubię pracę w punktach stabilizacji i transportowanie rannych do szpitala. Niedawno dowiedziałam się również, że mamy samoloty do ewakuacji medycznej.”
„Najbardziej bałam się podczas pierwszej rotacji w obwodzie chersońskim. Teraz brzmi to zabawnie, ale boję się wody. Była tam sytuacja, w której musieliśmy wjechać samochodem na prom i w ten sposób przeprawić się przez rzekę.
Wszystko działo się w nocy. Było ciemno, mieliśmy wyłączone światła i byliśmy w pełnym wyposażeniu ochronnym. Rozumiałam, że gdyby coś się stało, wydostanie się z samochodu w takim wyposażeniu byłoby niemal niemożliwe.”
Jej służba została uhonorowana odznaczeniami „Za ratowanie życia” i „Za wzorową służbę”, dyplomem uznania Rady Najwyższej Ukrainy.
„Najczęściej pracuję jako starsza członkini załogi i oczywiście bezpieczeństwo załogi jest dla mnie najważniejsze. Życie załogi, a potem życie rannych.
Zwykle to ja podczas rotacji zawracam lekarzom głowę pytaniami: „Czy możemy dać mu coś do jedzenia? Coś do picia?”. Zapewniamy ubrania na zmianę i kapcie, żeby oczekiwanie na ewakuację było wygodniejsze. Zrobię wszystko dla komfortu rannego, ale dopiero wtedy, gdy załoga będzie bezpieczna.”
„Mam jeszcze jedną myśl. Kiedy astronauci wracają z ISS, przez jakiś czas mieszkają w ośrodku rehabilitacji i readaptacji. Stopniowo przyzwyczajają się na nowo do codziennego życia.
Rozumiem, że większość z nas również tego potrzebuje, ponieważ po długich rotacjach coraz trudniej jest przełączyć się na życie cywilne. Dlatego po zwycięstwie chciałabym pracować w takim miejscu.”
Wciąż wspierajcie paramedyków, ponieważ każdego dnia potrzebują pomocy. Dla dobra każdego życia! #Hospitallers #Paramedics #UkraineParamedics #HospitallersUkraine #HospitallersUK #HelpHospitallers #Ukraine #SupportUkraine #HelpUkraine #StandWithUkraine #HelpUkraineNow




Komentarze