top of page

Autobus reanimacyjny „Avstriyka” od trzech lat ratuje życie

  • Zdjęcie autora: Oleksiy
    Oleksiy
  • 10 lut
  • 1 minut(y) czytania

Niedawno minęły trzy lata, odkąd „Avstriyka” — autobus reanimacyjny Hospitallers — pracuje codziennie.


Trzy lata nieprzerwanej służby.

Tysiące kilometrów podczas ewakuacji.

Tysiące uratowanych, przewiezionych i ustabilizowanych po drodze istnień.


„Avstriyka” to nie tylko autobus. To mobilny oddział intensywnej terapii, który dociera tam, gdzie sekundy decydują o wszystkim. To chłodna kalkulacja, ciepłe ręce pomocy i wiara, że trzeba walczyć do końca.



Dziękujemy wszystkim, którzy umożliwili pojawienie się tego autobusu.

Dziękujemy załogom, które w nim pracowały i nadal pracują.

Dziękujemy za wytrwałość, profesjonalizm i człowieczeństwo.


Trzy lata służby. I pracujemy dalej — dla każdego życia!


 
 
 

1 komentarz


Lukas Müller
Lukas Müller
27 lut

Podziwiam ekipę Hospitallersów, to co robią tym autobusem "Austrijka" to jest po prostu kosmos... Ratowanie ludzi na samej linii frontu wymaga nadludzkiej siły. Czytam o tym i aż mam ciarki, bo człowiek czasem przejmuje się takimi głupotami w bezpiecznym domu, a tam toczy się walka o każdy oddech.

Sama ostatnio miałam taki moment zawahania, czy w ogóle wypada teraz dbać o siebie, o jakiś wygląd, jak obok dzieją się takie rzeczy. No ale z drugiej strony, stres wykańcza nas wszystkich. Ja na przykład z tego wszystkiego tak zaczęłam zaciskać zęby w nocy, że aż mi twarz spuchła od napięcia mięśni terapia botulinowa. Długo szukałam kogoś, kto mi z tym pomoże w Warszawie, bo bałam się sztucznego efektu, ale ostatecznie  u…

Edytowane
Polub
bottom of page